Kojarzysz Joannę Chyłkę? Jeśli tak, to wiesz także, kim jest Zordon. Jeśli nie słyszałaś nigdy o tych dwóch osobach/postaciach – to musisz wiedzieć, że to znany duet z powieści Remigiusza Mroza. 

 

W ostatnich dniach w końcu udało mi się skończyć czytać kolejny tom (już siódmy!) pt. Testament. I muszę przyznać, że tak samo jak z poprzednim tomem pt. Oskarżenie – mam po prostu mieszane odczucia. Serię Chyłki i Zordona darzę dużym sentymentem – bardzo polubiłam ten duet i przyznaję, że sprawy, które rozwiązują wzbudzają duże emocje. Jednak mam nieodparte wrażenie, że to nie jest już to samo, co w trzech pierwszych tomach – gdyż to właśnie one były moim zdaniem najlepsze. 

Testament. Remigiusz Mróz.

Testament

Tym razem Joanna Chyłka zajmuje się głośną sprawą znanego warszawskiego ginekologa, który otrzymuje spadek po śmierci jednej ze swoich pacjentek. Spadkiem okazuje się stara nieruchomość, która w wyniku reprywatyzacji stała się własnością kobiety. Gdy lekarz przyjeżdża na miejsce, w jednym z pomieszczeń odnajduje ciało swojej pacjentki w zaawansowanym rozkładzie. Tym samym staje się osobą podejrzaną i policja chce go aresztować za dokonanie przestępstwa.

 

Mam świadomość, że ten krótki opis brzmi skomplikowanie, ale jeszcze bardziej skomplikowana jest cała historia, w której pojawia się na początku wiele pytań bez odpowiedzi. A wśród nich to najważniejsze – dlaczego kobieta po jednej wizycie u ginekologa przepisuje jemu w testamencie swoją nieruchomość, którą zdobyła dzięki reprywatyzacji w Warszawie?

 

Prawda jest taka, że pod tą historią kryje się wiele tajemnic, które są niebezpieczne dla każdego, kto odkryje prawdę. Oczywiście mecenas Chyłka staje na wysokości zadania i rozwiązuje sprawę, pomimo tego, że sposoby, których się dotyka nie są akceptowane przez wszystkich. Ale … to cała Chyłka.

 

Testament to tak jak wspominałam wcześniej – siódmy tom z całej serii, a w nim jak zawsze niezastąpiona Chyłka, silne emocje i kolejna sprawa do rozwiązania. Po przeczytaniu książki zadałam sobie tylko dwa pytania:

• Dlaczego McWay?
• Czy nie można oszczędzić Chyłki?

 


Mam słabość do twórczości Remigiusza Mroza, a wszystko za sprawą szybkiej akcji, wzbudzania emocji i ciekawych portretów bohaterów. I choć Testament, to nie jest już to samo, co było na początku całej serii, to z niecierpliwością czekam na kolejny tom, który ukaże się lada moment.