Nie pamiętam kiedy ostatnio pisałam Wam o jakimś smacznym daniu. Ostatnio w mojej kuchni królują naprawdę proste przepisy, które przede wszystkim nie wymagają ode mnie sporego zaangażowania, a dania pojawiają się na talerzach w mgnieniu oka. Inna kwestia jest taka, że coraz częściej przekonuję się do tego, że im prościej, tym smaczniej. Dlatego przez ostatnie tygodnie w mojej kuchni goszczą nie tylko banalne dania, ale także nie składające się ze zbyt wielu składników. W moje kubki smakowe idealnie trafiają pomidorki koktajlowe z bazylią i sosem winegret, czasami dodam mozzarellę lub zrobię jakąś prostą i szybką sałatkę.

Dzisiaj jednak chciałabym podać Wam przepis na proste placki, które w ubiegłym tygodniu po raz pierwszy pojawiły się w mojej kuchni, i do tej pory zastanawiam się nad tym dlaczego tak późno. Podejrzewam, że obawiałam się trochę cukinii, która jest głównym składnikiem, i o ile pierwsze placki rozwalały się, ponieważ były zbyt wodniste – to następne wyszły już o idealnej konsystencji. 
Wykonanie placków jest banalnie proste. Od czego należy zacząć? Ścieramy cukinię na tarce o grubych oczkach – delikatnie solimy i mieszamy, aby pozbyć się nadmiaru wody. W międzyczasie w misce mieszkamy pozostałe składniki i doprawiamy delikatnie pieprzem. Po około 10-15 minutach odciskamy posoloną cukinię i łączymy z pozostałymi produktami. Ciasto wykładamy łyżką na rozgrzaną patelnię z tłuszczem (ja wybrałam olej kokosowy) po około 3-4 minuty z każdej strony. Placki można jeść samodzielnie albo z jakimś sosem (czosnkowym lub tzatziki) – zależy od tego co kto lubi. Placki same w sobie mogą stanowić jakiś posiłek (są bardzo sycące), ale mogą być również dodatkiem. Mi przypadło bardzo do gustu to, że placki na swój sposób są lekkie i nie są ciężkostrawne,
I jednego jestem pewna! Przed nami sezon na cukinię, i w tym okresie niejednokrotnie takie placki pojawią się na moim kuchennym stole. Życzę Wam udanego tygodnia!