Święta Bożego Narodzenia to taki czas w roku, kiedy ludzie zazwyczaj pielęgnują jakieś tradycje rodzinne – a jeżeli ich nie mają, to jest to idealny czas na zainicjowanie takich czynności, które będziecie wykonywać ze swoimi bliskimi. Rodzinne tradycje zbliżają do siebie ludzi i zacieśniają więzi.

MAGIA PIERNIKÓW

W moim domu taką tradycją jest pieczenie pierników. I choćby nie wiadomo co się działo, pierniki po prostu muszą być, gdyż nie wyobrażam sobie bez nich Świąt. Dlaczego? Historia jest banalnie prosta. Na trzeciej randce z moim Mężem, czyli w Sylwestra 2010 roku (jak ten czas szybko leci) – dałam mu upieczone pierniki. Od tamtej pory, co roku w okresie Świąt Bożego Narodzenia Osobisty dostawał ode mnie mały pakunek z piernikami. A odkąd wzięliśmy ślub, w okresie przedświątecznym bierzemy się za wspólne pieczenie pierników. Lubię, gdy w domu pachnie piernikami, tymi wszystkimi przyprawami korzennymi, do tego jeszcze choinka z zapalonymi światełkami – i można poczuć całą magię świąt. Pierniki to dla mnie takie święta zamknięte w małym ciastku.

W tym roku ponownie sięgnęłam po przepis z mąką pełnoziarnistą, a to jest dla mnie najważniejsze. Uwielbiam, gdy po domu rozchodzi się zapach tych wszystkich korzennych przypraw. W tym roku, pierniki piekliśmy wieczorem, a gdy następnego dnia rano się obudziłam, to w sypialni czułam zapach przyprawy do pierników. 

Do napisania!