Odczuwam pewien żal, że maj jest już za nami, ale to pewnie ze względu na to, że jest to mój ulubiony miesiąc w roku. Kwitnące bzy, jabłonie, i Nasz ślub, który był dwa lata temu. Do tej pory nie mogę uwierzyć w to, że już tyle minęło czasu. Maj był dla mnie pięknym miesiącem, w którym spełniłam swoje kolejne małe marzenie. Ale nie przeciągając, zaraz opowiem Wam o rzeczach, które spowodowały, że mój maj był jeszcze bardziej piękniejszy i przyjemniejszy.

KSIĄŻKI
Po dość długiej, kilkumiesięcznej przerwie powróciłam do czytania książek Tess Gerritsen z serii o Rizzolli i Isles. Tym razem przeczytałam kolejny tom z tej serii, czyli Mumię. Był to bardzo miły i przyjemny powrót, historia pochłonęła mnie do tego stopnia, że książkę przeczytałam w dwa lub trzy wieczory. Na czytniku czeka już na mnie Dolina umarłych. Obecnie poznaję historię Grzecznej dziewczynki Mery Kubicy.
SMAKI

W drugiej połowie maja, a w zasadzie już pod sam koniec – przepadłam. Na targowisku pojawiły się truskawki. Co prawda jeszcze nie są one jeszcze takie, jakie powinny być, ale są całkiem smaczne i soczyste. Drugim smakiem  jest zielona herbata Clipper z aloesem i cytryną, którą kupiłam po raz pierwszy. Teraz wiem, że co jakiś czas na pewno będzie się ona pojawiała w moim kolekcji herbat.

ZAPACH
Już wspominałam wcześniej, że w maju udało mi się spełnić jedno małe marzenie. A był nim zapach… Marca Jacobsa Daisy Eau so fresh – a wszystko dzięki mojemu Mężowi, który przez dwa lata małżeństwa wrzucał spodnie do prania z drobnymi w kieszeniach. Także Mężu – dziękuję!
AKCESORIA
Od pewnego czasu szukałam nowego case’a na telefon, aby chronić go przed różnego rodzaju zarysowaniami. W ostateczności zdecydowałam się na produkt firmy Zo-Han. Przede wszystkim ważne jest dla mnie to, że case jest wykonany z mocnego tworzywa i jest smukły w swojej budowie.
APLIKACJA
Tak, wiem… już wszyscy znają tą aplikację i pewnie często z niej korzystają… Nie wiem dlaczego tak późno dowiedziałam się o jej istnieniu. Mowa o Spotify, dzięki któremu, praktycznie przez cały dzień umilam sobie czas słuchając muzyki. Wybór gatunków muzycznych jest naprawdę ogromny i każdy znajdzie coś dla siebie.
W maju również pojawiły się następujące wpisy, jeżeli którykolwiek ominąłeś wystarczy kliknąć w tytuł.
A Wam jak minął maj? U mnie czerwiec rozpoczął się nasileniem alergii i chorobą, mam nadzieję, że uda mi się podleczyć do weekendu, bo w sobotę idziemy na ślub szwagra.

Do napisania!