Browsing Category : PRZEMYŚLENIA

Podsumowanie 2016


Rok 2016 minął mi w zatrważającym szybkim tempie, i nim mrugnęłam powiekami miesiąc mijał mi za miesiącem, i styczeń zamienił się w grudzień. Nie wiem tak naprawdę kiedy minęło to ostatnie dwanaście miesięcy, ale jednego jestem pewna. Cieszę się, że ten poprzedni rok się skończył, bo niestety nie był zbyt dobry, i każdego miesiąca miałam nieodparte wrażenie, że ciągle idę…

Moje miejsce


Gdy kilka dni temu wieczorem zobaczyłam na niebie piękne kolory, nawet nie  zastanawiałam się zbyt długo – zabrałam torebkę, dokumenty do samochodu, aparat i pojechałam przed siebie. Do miejsca, które polubiłam od samego początku, czyli od momentu, kiedy to na początku Naszego związku, gdy Mąż nie był jeszcze Mężem, ani Narzeczonym zabrał mnie do miejsca, gdzie można podziwiać zachody słońca…

Upadłam, więc powoli wstaję


Dziś nie będzie optymistycznie. Dwa dni temu potłukłam się ponownie na tysiąc kawałków, i … muszę posklejać to swoje popękane serce. Teraz jest już trochę lepiej, nie snuję się z kąta w kąt po mieszkaniu, nie płaczę ukradkiem. Jest mi po prostu zwyczajnie smutno… mam w sobie żal, nawet nie wiem do kogo Czy bardziej do siebie i swojego organizmu…

Niepłodna codzienność #niepłodnościniewidać


Momentami mam wrażenie, że sierpień sobie z nas wszystkich drwi, zwłaszcza wtedy, gdy pogoda za oknem zaczyna coraz częściej przypominać jesienną aurę. Wolne popołudnia z przyjemnością spędzam pod kocem z kubkiem ciepłej herbaty z cytryną i ogrzewam swoje myśli, które czasami błądzą w różne zakamarki mojego umysłu. Na chwilę obecną zbyt wiele rzeczy nie układa się tak, jak układać się…

Nieodpowiednie relacje


Dziś, miał być zupełnie inny wpis, o tematyce na pewno lżejszej niż ta, którą mam zamiar teraz podjąć. Przez ostatnie dwa tygodnie podczas oczekiwania na zabiegi rehabilitacyjne czytam najróżniejsze wiadomości w telefonie. Dziś czytałam o historii Agnieszki, i przez cały dzień nie potrafię przestać o niej myśleć. Co jakiś czas wracam myślami do tego, co ją spotkało, i za każdym…