Browsing Category : PRZEMYŚLENIA

Wszystko ma swój czas…


Lubię grudzień. Całą tą magię świąt, długie wieczory i blask światełek porozstawianych w zakamarkach naszego domu. Zapach korzennych przypraw przemieszany z cytrusami, wspólne robienie pierników i wypisywanie świątecznych kartek.   I choć ten grudniowy czas, to jeden z moich ulubionych okresów w roku – to do tej pory okres świąteczny był dla nas trudnym czasem. Bez wypowiadania jakichkolwiek słów, łamiąc…

Refleksyjna jesień


Z lata pozostały już jedynie wspomnienia. Wieczory spędzone nad Wisłą. Rozmowy na balkonie. Zapach świeżo skoszonej pszenicy. Smak orzeźwiających sorbetów. Książki czytane pomiędzy. I piękne zachody słońca. Od kilku tygodni mamy jesień, która gdzieś pod pochmurnymi dniami, też kryje swoje piękno.     I choć we wrzesień wchodziłam z poczuciem, że moje życie nabrało zbyt szybkiego tempa – to nie…

Zmieniam się


Zmieniają się moje potrzeby. Oczekiwania wobec samej siebie. Moje przyzwyczajenia ustępują miejsca nowym rytuałom. Tak bardzo odmiennym od tych, które jeszcze niedawno były częścią mojej codzienności. Zmieniam się i dobrze mi z tymi zmianami.    Cieszę się z momentu życia, w którym obecnie się znajduję. I jak każdy – miewam lepsze lub gorsze dni, podejmuję mniej lub bardziej trafne decyzje, starając…

Jesień


W każdej porze roku staram się odnajdywać coś dla siebie. Nawet jesień, potrafi sprawić mi przyjemność, gdy czerpię z niej to, co jest dla mnie cenne, ważne lub sprawia mi po prostu przyjemność.  JESIEŃ… … to taka pora roku, w której lubię, kiedy świeci słońce. Gdy kurtkę mogę jeszcze zastąpić ciepłym swetrem. A popołudniu pójść na długi spacer nie obawiając…

To jest właśnie szczęście


Dopijam właśnie poranną, już dawno zimną herbatę i uśmiecham się do swoich myśli. Ostatnio czerpię bardzo dużo radości z tego, co jest tu i teraz. Staram się doceniać jeszcze bardziej to, co dostaję od życia. I być może nie mówię o tym często, ale jestem wdzięczna za to, co mam i bardzo cenię w sobie tą świadomość.    TO JEST…

Podsumowanie 2016


Rok 2016 minął mi w zatrważającym szybkim tempie, i nim mrugnęłam powiekami miesiąc mijał mi za miesiącem, i styczeń zamienił się w grudzień. Nie wiem tak naprawdę kiedy minęło to ostatnie dwanaście miesięcy, ale jednego jestem pewna. Cieszę się, że ten poprzedni rok się skończył, bo niestety nie był zbyt dobry, i każdego miesiąca miałam nieodparte wrażenie, że ciągle idę…

Moje miejsce


Gdy kilka dni temu wieczorem zobaczyłam na niebie piękne kolory, nawet nie  zastanawiałam się zbyt długo – zabrałam torebkę, dokumenty do samochodu, aparat i pojechałam przed siebie. Do miejsca, które polubiłam od samego początku, czyli od momentu, kiedy to na początku Naszego związku, gdy Mąż nie był jeszcze Mężem, ani Narzeczonym zabrał mnie do miejsca, gdzie można podziwiać zachody słońca…

Upadłam, więc powoli wstaję


Dziś nie będzie optymistycznie. Dwa dni temu potłukłam się ponownie na tysiąc kawałków, i … muszę posklejać to swoje popękane serce. Teraz jest już trochę lepiej, nie snuję się z kąta w kąt po mieszkaniu, nie płaczę ukradkiem. Jest mi po prostu zwyczajnie smutno… mam w sobie żal, nawet nie wiem do kogo Czy bardziej do siebie i swojego organizmu…

Niepłodna codzienność #niepłodnościniewidać


Momentami mam wrażenie, że sierpień sobie z nas wszystkich drwi, zwłaszcza wtedy, gdy pogoda za oknem zaczyna coraz częściej przypominać jesienną aurę. Wolne popołudnia z przyjemnością spędzam pod kocem z kubkiem ciepłej herbaty z cytryną i ogrzewam swoje myśli, które czasami błądzą w różne zakamarki mojego umysłu. Na chwilę obecną zbyt wiele rzeczy nie układa się tak, jak układać się…