Browsing Category : CODZIENNOŚĆ

Czerwcowy oddech


Ostatnio Kreując życie bardziej przypomina wyrwane kartki z pamiętnika. Zapisane w przelocie pomiędzy pracą, a obowiązkami. I choć na aparacie już od dwóch tygodni mam zrobione zdjęcia do wpisu z serii Lubię, to brakuje mi czasu, aby przysiąść i napisać kilka słów.    Niesamowicie cieszę się, że jest już czerwiec. Ostatnie dwa miesiące były… trudne. Przepełnione po brzegi stresem, nerwami…

Wszędzie – tylko nie tutaj


Pobiłam swój rekord. Miesiąc – to właśnie przez taki czas nie pojawiło się nic nowego na blogu. Gdzie byłam jak mnie nie było? Wszędzie – tylko nie tutaj. To był trudny czas, choć migawki wrzucane na Instagram wcale na to nie wskazywały, ale to tylko namiastka mojej codzienności. Krótkie chwile, z których starałam się czerpać jak najwięcej.  Kwiecień był dla…

Niedziela


Bardzo długo czekałam na ten dzisiejszy dzień. Kiedy bez pośpiechu będę mogła cieszyć się wolnym czasem. Niedzielny poranek okazał się momentem, którego wyczekiwałam od długiego czasu. Chwilą, w której mogłam zaszyć się jeszcze pod ciepłą kołdrą z kubkiem ulubionej herbaty i książką.   Podciągnęłam rolety i wpuściłam poranne promienie słońca do sypialni. Właśnie tego potrzebowałam. Uchyliłam okno i cieszyłam się…

Wiosenne porządki


Jak to dobrze, że niedługo kończy się marzec… niestety nie jest to dla mnie zbyt dobry miesiąc. Ostatnie tygodnie mijają mi pod znakiem choroby, która tak mi dała w kość, że do tej pory nie jestem do końca zdrowa. Dlatego z niecierpliwością czekam na kwiecień i prawdziwą wiosnę!     Już niedługo Święta Wielkanocne, a wraz z nimi nasz wyjazd…

Lutowa sobota


W ostatnich tygodniach sobota to czas, kiedy nie ustawiam budzika. Bez pośpiechu nadrabiam domowe obowiązki. Nieśpiesznie przygotowuję obiad planując wstępnie kolejny tydzień. Czasami muszę trochę popracować, ale nie robię tego, jeżeli nie jest to konieczne.   A gdy zrobię wszystko, co mam do zrobienia – zaszywam się w pokoju pod ciepłym kocem i czytam. Lubię ten czas. To chwila dla mnie, kiedy…

Zabiegany styczeń


Jest środowy wieczór. Zaszyłam się właśnie pod ciepłym kocem w pokoju dziennym, z kubkiem ciepłej herbaty w zasięgu ręki i w końcu postanowiłam nadrobić zaległości na Kreując życie.  Wstyd się przyznać, ale ostatni wpis pojawił się na blogu szóstego stycznia, czyli dokładnie osiemnaście dni temu. Tak długiej przerwy chyba jeszcze nigdy nie miałam… STYCZEŃ Oczywiście na samym początku roku obiecałam…

Porozmawiajmy #13: Przedświątecznie i dlaczego mnie nie było?


Od kilkunastu minut siedzę w pokoju dziennym opatulona kocem, z laptopem na kolanach i ciepłą herbatą w zasięgu ręki. I choć dochodzi już powoli północ, to cieszę się, że mogę w końcu napisać coś na spokojnie. Bez pośpiechu. Bez myśli krążących wokół pracy. Przygotowań do świąt i codziennych obowiązków.  Wydaje mi się, że po tak długiej przerwie najbardziej słusznym wpisem…

Sobotni wieczór


Jest sobotni wieczór, a ja po raz pierwszy w tym tygodniu miałam chwilę dla siebie. I choć miałam dzisiaj sporo rzeczy do zrobienia, to czas biegł nieśpiesznie.  Relaksowałam się przy niejednym kubku herbaty. Sprzątałam mieszkanie, w między czasie zrywając tapety z kolejnej ściany w kuchni. Znalazłam także chwilę, aby w końcu posadzić kwiaty w ogrodzie. Wiem, że to trochę późno,…

Porozmawiajmy #12: Brakuje mi czasu


Ostatnio wszędzie biegnę i skreślam tylko na liście rzeczy do załatwienia. Brakuje mi czasu dla siebie, aby zaszyć się pod kocem z książką i koniecznie z kubkiem ciepłej herbaty z przyprawami korzennymi. Naprawdę nie potrzebuję wiele, aby zrelaksować się i odreagować tą codzienną gonitwę. CODZIENNOŚĆ Jest środowe popołudnie i gdyby tak mi się chciało, jak mi się nie chce –…