Browsing Category : CODZIENNOŚĆ

Po prostu jestem


Jest już późno. Zaledwie przed chwilą skończyłam nadrabiać zaległości i odpowiedziałam na zaległe wiadomości. Siedzę przy biurku opatulona kocem, wsłuchując się w miarowe tykanie kuchennego zegara i piszę. Powoli dochodzi druga nad ranem… W domu panuje cisza. Słychać tylko delikatne pochrapywanie Osobistego śpiącego tuż za ścianą, leniwe pomrukiwanie lodówki i wspomniane już wcześniej tykanie zegara. Dawno mnie tutaj nie było.…

Wszystko ma swój czas…


Lubię grudzień. Całą tą magię świąt, długie wieczory i blask światełek porozstawianych w zakamarkach naszego domu. Zapach korzennych przypraw przemieszany z cytrusami, wspólne robienie pierników i wypisywanie świątecznych kartek.   I choć ten grudniowy czas, to jeden z moich ulubionych okresów w roku – to do tej pory okres świąteczny był dla nas trudnym czasem. Bez wypowiadania jakichkolwiek słów, łamiąc…

Proste chwile

Proste chwile


Jest sobotnie popołudnie.  W całym domu pachnie rosołem, który ugotowałam na dzisiejszy obiad. Podłogi powoli schną, a ja siedzę w pokoju dziennym i dopijając letnią jeszcze herbatę – piszę. A każde słowo, które wychodzi spod moich palców sprawia mi dużo przyjemności.     Jeden tekst na miesiąc.  To tyle na ile było mnie stać w ostatnich miesiącach. Przychodziłam tutaj, aby…

Refleksyjna jesień


Z lata pozostały już jedynie wspomnienia. Wieczory spędzone nad Wisłą. Rozmowy na balkonie. Zapach świeżo skoszonej pszenicy. Smak orzeźwiających sorbetów. Książki czytane pomiędzy. I piękne zachody słońca. Od kilku tygodni mamy jesień, która gdzieś pod pochmurnymi dniami, też kryje swoje piękno.     I choć we wrzesień wchodziłam z poczuciem, że moje życie nabrało zbyt szybkiego tempa – to nie…

Sierpniowe dni


Sierpniowe dni przelatują mi przez palce. I choć jeszcze przed chwilą z uśmiechem na twarzy wchodziłam w sierpniowy czas, to dziś z niedowierzaniem odkryłam, że już lada moment wrzesień. Dni robią się coraz krótsze, i gdy wieczorem kradnę czas, aby poczytać książkę na balkonie – w powietrzu czuć charakterystyczną wilgoć. Sierpniowe dni   Nie zostawiam już suszarki z praniem na…

Tu i teraz lipiec 2018


Pisząc ten tekst wykorzystuję swoją krótką przerwę pomiędzy pracą i obowiązkami, a rehabilitacją. Siedzę właśnie w kuchni, popijam wodę z cytryną i chłodzę się wiatrakiem.    TU I TERAZ LIPIEC 2018   Czuję się… zmęczona. Przez ostatnie tygodnie ciągle gdzieś pędzę, a spraw do załatwienia ciągle przybywa.   Chciałabym… znaleźć w najbliższy weekend czas dla siebie, i trochę odpocząć. Pojechać na basen,…

Zmieniam się


Zmieniają się moje potrzeby. Oczekiwania wobec samej siebie. Moje przyzwyczajenia ustępują miejsca nowym rytuałom. Tak bardzo odmiennym od tych, które jeszcze niedawno były częścią mojej codzienności. Zmieniam się i dobrze mi z tymi zmianami.    Cieszę się z momentu życia, w którym obecnie się znajduję. I jak każdy – miewam lepsze lub gorsze dni, podejmuję mniej lub bardziej trafne decyzje, starając…

Tu i teraz | czerwiec 2018


Pisząc ten tekst siedzę właśnie na balkonie i dopijam zimną już herbatę. Trudno mi uwierzyć w to, że minęło już sześć miesięcy tego roku. I w tej drugiej połowie tego roku zainspirowana cyklem stworzonym przez Kasię z Worqshop postanowiłam wprowadzić nowy cykl – tu i teraz.   TU I TERAZ CZERWIEC 2018   Czuję się… trochę zagubiona, ponieważ zbyt wiele…

Jestem


Jestem. I to jest najważniejsze. Pod stopami czuję drobny piasek. Z nieopodal rosnącej trawy słyszę świerszcze, a wiatr delikatnie rozwiewa moje włosy. Pozostało tylko czekanie na to, aż słońce schowa się za horyzontem. Jest cicho. Słychać jedynie wspomniany wcześniej szum wiatru, płynącą wodę, świerszcze i ptaki. Raz na jakiś czas tą całą naturalną “melodię” zakłóci przejeżdżający niedaleko pociąg – ale…