Lubię październik

Lubię październik. Zwłaszcza ten słoneczny. Kiedy można zamiast kurtki lub płaszcza można ubrać długi i ciepły kardigan. Kiedy wieczorami, można zaszyć się w fotelu pod ciepłym kocem i czytać książki – oczywiście, jeśli ma się na to czas. Kiedy można zwolnić i cieszyć się tym, co jest tu i teraz.

Jaki był mój październik?

Na pewno zwariowany i jak zwykle dużo się działo. Zresztą to już taki standard każdego miesiąca .

W jeden z weekendów spontanicznie pojechaliśmy w moje rodzinne strony, gdzie spędziliśmy bardzo miły czas. Innym razem wycinaliśmy z codzienności wolne chwile, aby spędzić ze sobą czas i porozmawiać bez pośpiechu. Staraliśmy się pogodzić wszystkie plany z remontem, aby w w ten jeden piątkowy wieczór pojechać na koncert Pawła Domagały, na który bilety kupowałam wiosną. I wszystko się udało, choć nie obyło się bez stresu i nerwów. Gdzieś pomiędzy tym wszystkim wzięłam po raz pierwszy udział w Wielkiej Wymianie Książkowej Przeczytaj i Podaj Dalej i przyznaję, że udało mi się znaleźć kilka perełek.

Taki właśnie było mój październik. Zabiegany. Jednak pomimo wielu obowiązków, pracy, zaplanowanych i niezaplanowanych spraw znalazłam kilka rzeczy, które polubiłam w minionym miesiącu.

KSIĄŻKI

W końcu kupiłam Jadłonomię, dzięki której jeszcze bardziej zaczęłam eksperymentować w kuchni i poznawać nowe smaki. Bynajmniej do remontu , w chwili obecnej jakoś nie mam chęci do gotowania czegoś nowego, tym bardziej, że wszystko jest wszędzie, więc stawiam raczej na szybkie i sprawdzone dania.

W październiku czas biegł szybko. Jednak jeden z weekendów spędziłam na czytaniu książki Magdaleny Witkiewicz “Czereśnie zawsze muszą być dwie”. W ostatnim czasie bardzo polubiłam twórczość tej autorki, i to już któraś książka jej autorstwa, po którą sięgnęłam w tym roku. 

KOSMETYKI

Odkryciem października okazały się trzy produkty: dwa produkty do paznokci i tusz do rzęs. Odżywka do paznokci Nailtek, dzięki której moje paznokcie przestały się rozdwajać. Utwardzacz Seche Vite, który nie tylko utwardza nałożony lakier, ale też szybko osusza. Dzięki temu produktowi paznokcie maluję raz na tydzień. Po kilku latach przerwy wróciłam do zapachu Yves Rocher – Naturelle . Składając zamówienie skorzystałam z promocji i kupiłam tusz do rzęs Sexy Pulp! I muszę przyznać, że jestem z niego bardzo zadowolona – daje bardzo fajny i naturalny efekt.

MUZYKA

Tak jak wspomniałam na samym początku, w październiku byłam na koncercie Domagały. I przyznaję, że był to dobrze spędzony czas. Jednak w październiku, dzięki  Agnieszce z Uśmiech w oczach odkryłam piosenkę Eda Sheerana – Perfect i przyznaję, że przepadłam. Oprócz tego zaczęłam wracać do starych piosenek, które słuchałam kiedyś. Przyznaję, że lubię takie muzyczne podróże, gdyż zawsze słuchałam dużo muzyki i przyznaję się do tego, że niektóre utwory kojarzą mi się z różnymi momentami w moim życiu.

BLOGOSTREFA

Ostatniego października ukazał się także nowy numer Blogostrefy, gdzie wśród wielu ciekawych artykułów pojawił się mój. Poświęcony tematyce bardzo delikatnej i dotykającej bardzo intymnej oraz prywatnej sfery życia – niepłodności. 

Blogostrefę. Jedyne takie czasopismo dla blogerów. możecie kupić w wersji papierowej lub elektronicznej w sklepiehttp://blogostrefa.net/sklep/


I taki był mój październik.

A Tobie jak minął ubiegły miesiąc?

  • Słyszałam o autorce bardzo dużo, sama zaczynam kolekcjonować swoją biblioteczkę książek więc chętnie przygarne wszystkie książki tej autorki :)) Gratuluję, z powodu pojawienia się artykułu! Muszę go koniecznie przeczytać

  • Ja uwielbiam październik, to mój ulubiony miesiąc w roku

  • Mój październik mignął bardzo szybko bo dużo się dobrego działo
    Uwielbiam książki Magdaleny Witkiewicz bardzie przyjemne się je czyta
    Oooo ale super ze mogłaś być na koncercie Pawła Domagały , moim
    marzeniem jest być na żywo uwielbiam jego twórczość jak i również osobowosc i oczywiście role w O mnie się nie martw

  • Lubię książki M. Witkiewiecz po tę również sięgnę w dalszej przyszłości. Akurat tej piosenki Eda Jakoś nie potrafię polubić…

    Październik jak każdy inny miesiąc – raz było lepiej, raz gorzej.

  • K.

    Kiedyś również chciałam wziąć udział w takiej wymianie książkowej
    Październik był dobrym miesiącem, natomiast nie cierpię listopada, brrr!