Oczyszczam przestrzeń

Lubię ten stan, kiedy wokół mnie jest porządek, a każda rzecz ma swoje miejsce. Raz na jakiś czas, kiedy tylko odczuję taką potrzebę – oczyszczam przestrzeń. Czasami są to porządki w szafach, innym razem przegląd rzadko używanych rzeczy lub po prostu zwykłe sprzątnięcie mieszkania.

Oczyszczam przestrzeń. Kreując życie.

Oczyszczam przestrzeń układając poszczególne rzeczy na swoje miejsce. Robiąc porządek i przegląd w zapomnianych zakamarkach szafy. Pozbywając się niepotrzebnych rzeczy, które zagracają jedynie moje otoczenie. I za każdym razem, kiedy ogarniam swoją przestrzeń układam myśli w głowie.

SPOSÓB NA PROBLEMY

Kiedy byłam jeszcze panną, a Osobistego nie było widać na horyzoncie jednym z moich sposobów na zebranie myśli i poukładanie pewnych spraw było pieczenie ciasta marchewkowego. Jednak odkąd założyłam swoją rodzinę, najlepszym sposobem na przemyślenie czegoś, albo po prostu poukładanie sobie pewnych spraw stało się oczyszczanie przestrzeni. I to w każdym znaczeniu. Porządkując swoje otoczenie, oczyszczałam swoje myśli, dzięki czemu czułam się lepiej. 

KORZYŚCI

Nie lubię, kiedy w czeluściach szafy zalegają mi nie potrzebne rzeczy, gdyż nie czuję się z tym dobrze. Jeżeli czegoś nie potrzebuję, a dana rzecz jest jeszcze dobrej jakości – puszczam to dalej w świat lub przekazuję np. na zbiórkę dla osób potrzebujących. Z jednej strony takie oczyszczanie przestrzeni daje mi daje mi możliwość poukładania sobie pewnych spraw, a drugiej mogę pomóc komuś, kto potrzebuje pomocy i wsparcia.

A GDY JESTEM SAMA W DOMU…

… zamykam wszystkie okna. Zakładam słuchawki na uszy. Włączam ulubione piosenki i śpiewam. Oczywiście sprzątając (a jak!). Ostatnio to mój ulubiony sposób na pozbycie się negatywnych emocji – tym bardziej, że kilka poprzednich tygodni było bardzo stresujących.

Lubię oczyszczać swoją przestrzeń, robić porządek w zakamarkach mieszkania, gdyż w ten sposób robię porządek w swoich myślach.

A Ty masz jakiś swój sposób na zrobienie porządku w swoich myślach?

  • Sprzątam. wyrzucam. Przekładam i układam. Właśnie wczoraj takie czystki w szafie zrobiłam…na odstresowanie.

  • Zgadzam się. Oczyszczenie przestrzeni pomaga. Człowiek wtedy, nawet nie wiedzieć kiedy, staje się spokojniejszy.
    Kiedy ja mam w sobie jakieś negatywne emocje, piszę. Wypisuję się do ostatniego żalu i smutku. Czasem płaczę i wypłakuję to, co mnie boli. Lubię też rozmawiać z Mężem – On ma tak racjonalne podejście do życia, że czasami zastanawiam się o co mi tak naprawdę chodzi, przecież wszystko jest jak najbardziej w porządku.
    Myślę, że bardzo ważne jest, by znaleźć czynność, która przynosi nam wyciszenie, bo w tym szalonym pędzie, czasem po prostu trzeba przystanąć.

  • Oj tak, wprowadzenie ładu w przestrzeni dookoła siebie zawsze mi pomaga pozbierać myśli

    • Dokładnie – nie wiem jak u Ciebie, ale po takim oczyszczeniu przestrzeni wokół siebie łatwiej znaleźć np. rozwiązanie jakiegoś problemu.

  • To prawda, że sprzątanie pozwala oczyścić umysł. Ja lubię mieć świadomość, że nie mam w szafach, szafkach żadnych zalegających, zbędnych rzeczy. Po sprzątnięciu i pozbyciu się nadmiaru przedmiotów od razu robi mi się “lżej na duszy”

  • Ja też tak robię i bardzo mi to pomaga raz że mam posprzątane, a dwa mogę odetchnąć psychicznie