Lubię marzec (i luty)!

Nie wiem, czy zwróciłyście na to uwagę, ale w lutym na Kreując życie! nie pojawił się wpis z cyklu Lubię – dlatego właśnie dziś pokażę rzeczy, które polubiłam w dwóch ostatnich miesiącach. 

Lubię marzec i luty, Kreując życie, blog lifestylowy

KOSMETYKI

W ostatnim czasie bardzo polubiłam maski do twarzy firmy Organique. Dawno nie czułam, aby jakakolwiek maska tak dobrze wpływała na moją cerę. Składając zamówienie wybrałam dwie maski do twarzy: melonową oraz algową z dodatkiem żurawiny. Dodatkowo dobrałam sobie kilka próbek – głównie maski i peelingi do twarzy, wśród których znalazłam swojego kolejnego faworyta: maskę porzeczkową. Jest świetna, i wiem, że kiedyś kupię pełnowymiarowe opakowanie. W między czasie pojawił się u mnie nowy zapach, a raczej mgiełka do ciała z The Body Shop o zapachu różowego grejpfruta. Zapach jest lekki, świeży i bardzo przyjemny – idealnie sprawdzi się w cieplejsze dni. 
Ulubione kosmetyki, maski do twarzy Organique, maska algowa, maska melonowa, kosmetyki z The Body Shop, różowy grejpfrut

OKULARY

W połowie lutego zmieniłam okulary i choć długo chodziłam szukając idealnych oprawek, w końcu je znalazłam. Tym razem postawiłam na klasykę, czyli proste i czarne oprawki. I tu chciałabym ostrzec innych okularników używających chusteczek nawilżonych do czyszczenia szkieł (np. Lidl), których regularne stosowanie powoduje powstawanie uszkodzeń i rys na szkłach.  Od tamtej pory stawiam na klasyczną irchę i preparat przeznaczony do czyszczenia szkieł.
Nowe okulary, pierre cardin.

LAPTOP

W pierwszej połowie marca podjęłam również ostateczną decyzję, i w końcu kupiłam nowego laptopa. Oczywiście tak jak się spodziewałam, w ostateczności musiałam wybierać pomiędzy sprzętem, który podobał mi się wizualnie, a sprzętem, który miał lepsze specyfikacje.  Postawiłam na to drugie, i w ten sposób stałam się właścicielką czarnego, aluminiowego Acera F15 z bardzo dobrą (bynajmniej jak dla mnie) specyfikacją. Laptop śmiga, aż miło i mam nadzieję, że nie będzie tak awaryjny jak poprzedni (Samsung). 
Nowy laptop Acer F15.

KONCERT

Pod koniec lutego, o czym wspominałam już wcześniej w tym tekście – udało mi się wybrać na koncert Pawła Domagały. I to był bardzo dobrze spędzony czas, dlatego gdy tylko kolejna trasa Pawła zahaczy o Trójmiasto – na pewno będę chciała tam być.

Koncert Pawła Domagały w Gdańsku.

KSIĄŻKI

Niestety zarówno luty, jak i marzec nie były dla mnie tak łaskawe jak styczeń, jeżeli chodzi o czas, który mogłam poświęcić na czytanie książek. Przez ten czas przeczytałam sześć książek, obecnie czytam reportaże Justyny Kopińskiej “Polska odwraca oczy” oraz kolejną część Joanny Chyłki, czyli “Inwigilację” Remigiusza Mroza.
❶”Behawiorysta” R. Mróz
➋”450 stron” P. Gryciuk
➌”Spójrz mi w oczy” L. Scottoline
“Już nie uciekam” A. Sakowicz
➎”Dziewczyna na Times Square” P. Simons
➏”Milcząca dziewczyna” T. Gerritsen

Remigiusz Mróz Behawiorysta.

KWIATY

Odkąd za oknem zniknął tylko śnieg na początku lutego, w mieszkaniu coraz częściej zaczęły pojawiać się cięte kwiaty, które po prostu uwielbiam. Na początku były to żonkile, a w ostatnim czasie tulipany, które stoją mi nawet tydzień w wazonie. Oczywiście nic nie przebije ponadczasowych goździków, które odpowiednio pielęgnowane potrafią cieszyć nawet przez trzy tygodnie.

Cięte kwiaty.
I w zasadzie to byłoby wszystko. Wiem, że nie ma tego dużo – dlatego postanowiłam, że wpisy z tego cyklu będą pojawiały się wtedy, kiedy faktycznie będę chciała pokazać Wam jakieś rzeczy, które polubiłam w określonym czasie. Może być tak, że faktycznie wpisy z tej serii będą pojawiać się co miesiąc, a może zdarzyć się tak, jak teraz, że pojawi się zbiorczy wpis. 
 
Za nami już pierwszy kwartał 2017 roku – i muszę przyznać, że był to dla mnie wyjątkowy czas, w którym starałam się wykorzystać na sto procent. Najcenniejsza jest dla mnie równowaga wewnętrzna, dzięki której nawet najtrudniejsze problemy wydają się łatwiejsze. A Wam, jak minął ten czas?
  • Zawsze jest lepiej postawić na specyfikacje aniżeli na wygląd. Bo sprzęt ma przede wszystkim służyć.
    Ja też w marcu kupiłam nowy komputer, bo mój laptop już nie dawał rady.
    Ksiązek sporo przeczytałaś – gratuluję i oby tak dalej

  • Zainteresowalas mnie ta maseczka porzeczkowa. Ja mam Samsunga tableta, ktory jest chyba jakis pechowy, bo w ciagu dwoch lat juz 5 razy naprawiany! A kwiaty ciete tez uwielbiam !!!

    • Mój laptop (Samsung) również był pechowy po roku co chwilę wędrował do serwisu, aż w końcu musiałam po dwóch latach (!) zmienić uszkodzony dysk.

  • Ja mam za to kwietniowego ulubieńca już Zrobiłam tego cytrynowego mazurka, którego podlinkowałaś w poprzednim poście. NIEBO w gębie:))) Dzięki za cynk!!!

  • Dla mnie marzec zawsze był najgorszym miesiącem w roku, ale tegoroczny był fantastyczny

  • Ja też uwielbiam goździki nie dość, że pięknie się prezentują to jeszcze długo pozostają świeże w wazonie.
    Cudownego kwietnia Ci życzę 😙

    • Dziękuję Marysiu
      Goździki to dla mnie bardzo wdzięczne kwiaty. Mam do nich sentyment, gdyż to nimi był udekorowany kościół, gdy brałam ślub.

  • U mnie nadal żonkile – zadecydowała cena :); Odnośnie maseczek do twarzy zostałam wierna AVON z serii SPA – u mnie sprawdza się rewelacyjnie, zwłaszcza w połączeniu z peelingiem. Kwestię laptopa raczej pominę, bo mój pamięta jeszcze studenckie czasy; Książki – również dość skromnie. Z przeczytanych zachwyciła mnie: "Czasem czuły, czasem barbarzyńca" – Tomasza Kwaśniewskiego i Jacka Masłowskiego – książka napisane przez mężczyzn dla mężczyzn o mężczyznach – polecam

  • Obawiam się, że nas niedługo też będzie czekać wymiana laptopa. Nie lubię kupować tak drogich sprzętów

    I jak Ci się podoba "Inwigilacja"?
    Polecasz którąś z tych 6-ciu pozycji szczególnie?

    • Też nie lubię, dlatego tak długo zbierałam się z podjęciem końcowej decyzji.
      Co do "Inwigilacji" to jestem dosłownie w połowie – ale biorąc pod uwagę te książki, które przeczytałam do tej pory z serii Chyłki to wszystkie są fajne, ale najbardziej chyba spodobało mi się "Zaginięcie".

  • Jak tylko pojawiły się tulipany w sklepie to kupowałam je żeby przywołać wiosnę…i w końcu przyszła

  • u mnie tez ostatnio pojawia się dużo ulubieńców, jako, że odkrywam wiele nowych, spoko marek chyba też się o taki post pokuszę

  • Krótko i na temat Lubię
    Świetnie się prezentuje ta mgiełka – i ma zapach grapefruita
    Zastanawiam się nad okularami. Od kilku lat noszę soczewki i już tak bardzo się przyzwyczaiłam, że nie wyobrażam sobie zmiany, ale… Właśnie jest ale – czasami chciałabym dać odpocząć oczom, chociażby w domu, wieczorem, kiedy nie ma tak silnej konieczności idealnego widzenia, no cóż zobaczymy.
    Laptopa też chciałabym wymienić, może w okolicach wakacji, marzy mi się coś naprawdę super, ale nie wiem czy uda się do tego czasu jeszcze "dozbierać" więcej. Wybierając też będę się kierowała specyfikacją, a nie urodą
    Cięte kwiaty – uwielbiam i na wiosnę pojawiają się u nas w domu obowiązkowo
    Ciepło pozdrawiam
    yellowpear

  • Pingback: Sobotni wieczór - Kreując życie! Styl życia. Codzienność. Książki. Przepisy kulinarne.()