Tyle, o ile się orientuję to sezon na jagody jeszcze (chyba) trwa, więc to idealna pora na to, aby zrobić domowe jagodzianki. O ile robię wszystko, aby unikać w swojej codziennej diecie takich słodkości, to nie mogłam sobie odmówić choć jednej jagodzianki. Postanowiłam, że nie pójdę na łatwiznę, i zamiast skierować kroki do pobliskiej piekarni poszłam do sklepu, aby kupić odpowiednie składniki. Oczywiści ozdrowiłam te jagodzianki tak bardzo, jak tylko się dało – dla mnie wyszły idealne! Nie za słodkie, lekko kwaśne – po prostu takie… w sam raz! Takie domowe jagodzianki po brzegi wypełnione są owocami
domowe jagodzianki, jagodzianki, domowe wypieki, home made, kreując życie

To jak? Przechodzimy do przepisu?
Tworząc swój przepis, sugerowałam się tym znalezionym na blogu Pauliny.

200 g  mąki pszennej pełnoziarnistej
150 g mąki orkiszowej
7 g suchych drożdży
szczypta soli
1 jajko
3 łyżki cukru trzcinowego
1.5 łyżeczki cukru z wanilią
jagody
opcjonalnie: cukier puder trzcinowy do posypania
                      jajko do posmarowania

Wszystkie składniki – oczywiście bez jagód! wymieszałam w misce i wyrabiałam tak długo, aż ciasto było gładkie i elastyczne. U mnie trwało to gdzieś około 7 minut, ale sami musicie ocenić, czy ciasto jest już gotowe. Wyrobione ciasto przykryłam czystą, bawełnianą ściereczką i… wystawiłam na balkon, bo tego dnia było bardzo ciepło, więc warunki do wyrastania ciasta były idealne. Gdy ciasto podwoiło swoją objętość (trwało to około 1.5 godziny) podzieliłam je na sześć równych części – ilość części zależy od tego jakiej wielkości jagodzianki chcecie otrzymać. Z każdej takiej części tworzyłam kulkę i rozpłaszczałam w dłoniach. Nakładałam umyte wcześniej jagody posypywałam szczyptą cukru zlepiając jak pierogi. Potem turlałam w dłoniach tak przygotowanego pieroga i formułowałam ostateczny kształt jagodzianki. W ten sposób przygotowane bułeczki wyłożyłam na blaszce, przykryłam ściereczką i odstawiłam na około 50-60 minut do ponownego wyrośnięcia. Po tym czasie posmarowałam jagodzianki roztrzepanym jajkiem i piekłam w 180 stopniach przez 15 minut. Po ostudzeniu oprószyłam cukrem pudrem.
domowe jagodzianki, jagodzianki, domowe wypieki, home made, kreując życie
domowe jagodzianki, jagodzianki, domowe wypieki, home made, kreując życie
domowe jagodzianki, jagodzianki, domowe wypieki, home made, kreując życie
Tak naprawdę zamiast jagód można użyć malin, jabłek z cynamonem, albo każdych innych owoców – ogranicza Was tylko Wasza wyobraźnia. Jeżeli zdecydujecie się wypróbować mój przepis, podzielcie się swoimi efektami na Instagramie, dodając w opisie hashtag #kreujaczyciepl – z przyjemnością zobaczę co wyszło Wam w zakamarkach Waszych mieszkań.
Smacznego!
P.s. Pisząc ten wpis cały czas, gdzieś z tyłu głowy słyszałam piosenkę, którą swojego czasu bardzo często śpiewał mój chrześniak: “A kiedy dzień nadchodzi, dzień nadchodzi idziemy na jagody, na jagody, a nasze czarne serca, czarne serca biją nam radośnie bum tarara bum…”
  • Mniaaam…pychotka
    Pozdrawiam.

  • Ooo jacie *.* Uwielbiamy jagodzianki, a twoja wygląda po prostu znakomicie ! Narobiłaś nam smaka Hehe. Musimy spróbować swoich sił i ubiec taką jagodziankę :)) Oby nam się udało trzymaj kciuki Super wpis i przepis. Czekamy an więcej więcej postów w takim temacie kulinarnym :3 Pozdrawiamy i ślemy buziaki kochana :*

  • Cudowne! Kojarzą mi się ze sklepikami szkolnymi! (bo wtedy można było normalnie drożdżówki :D). Wiem, że to jagodzianki, ale można z innym nadzieniem spróbować? Jakim byś radziła?

  • Wyglądają bardzooooo apetycznie powiem więcej, chyba nawet lepiej niż niektóre leżakujące na półkach cukierni właśnie taki urok mają domowe wypieki

    A piosenkę znam też musiałam ją poznać i oczywiście śpiewać

    • Dla mnie największym atutem domowych wypieków jest aromat unoszący się w domu i jakość wypieków, bo wtedy mogę ograniczyć cukier do minimum, wziąć mąkę pełnoziarnistą, dodać cukier aromatyzowany laskami wanilii – i bynajmniej wiem jaki jest skład.

  • Ja dziś podjadałam Smykowi jagodziankę, ale sklepową, więc z pewnością nie była tak smaczna, jak Twoja. A piosenka kojarzy mi się z pobytem w przedszkolu.

    • Dobre jagodzianki, nafaszerowane po brzegi owocami można zazwyczaj dostać w tych małych piekarniach. Zresztą zazwyczaj w takich miejscach, też można dostać dobre jakościowo pieczywo.

  • Ja osobiście wolę maliny od jagód, ale pewnie w wolnej chwili wypróbuję Twój przepis Moja siostrzenica jest teraz na etapie uczenia się wszelakich piosenek i ostatnio mama nauczyła ją właśnie tej o jagodach I teraz i ja ją nucę…

    • Spróbuj z malinami, ja miałam zrobione na próbę i wyszły bardzo smaczne. Zresztą wydaje mi się, że to dość uniwersalne ciasto i tak naprawdę bułeczki można nadziać czymkolwiek. Co do piosenek, to przez pół dnia nucę pod nosem wspomnianą piosenkę o jagodach, Płonie ognisko w lesie i kilka piosenek Roda Stewarta – także dość oryginalnie

  • Ach, uwielbiam jagodzianki. To moje ulubione drożdżówki kojarzące mi się z wakacjami nad morzem Jednak nie ma jak te domowe.
    W okolicy naszej chatki w górach mamy pełno jagód, więc sporo nazbierałam w trakcie wyjazdu. Również upieklam jagodzianki, i to w prodiżu, co było pewną nowością, bo zaczęłam go używać bardziej dopiero w tym roku.
    A takie jagody, świeżo zerwane, najlepsze są same Albo z odrobiną cukru i śmietany. Moje ulubione owoce!

    • Pamiętam jak byłam dzieckiem, to moja mama również używała prodiżu to wypiekania najróżniejszych smakołyków.

  • Uwielbiam bułki z jagodami własnej roboty!!!
    pozdrawiam

  • Dla mnie nie ma lata, bez domowych jagodzianek:)
    pycha!!!
    udanego weekendu

  • Oooo jak ja tęsknię za wypiekami z mąki pszennej! Takie mięciusie, pulchne i smaczne! ♥ Jagody kojarzą mi się z ubiegłorocznym wypadem na Kaszuby, który wciąż wzbudza we mnie same ciepłe wspomnienia.
    Ściskam!

    • Mój rodzinny dom jest właśnie na Kaszubach, i tutaj na Żuławach najbardziej brakuje mi lasów Mój maż tęskni za tradycyjnymi wypiekami ze zwykłej mąki, bo jednak ta pełnoziarnista daje specyficzny posmak.

      Uściski!

  • Ale smacznie wyglądają te Twoje wypieki ;)))))

  • Ojej pychota! Już nie pamiętam, kiedy ostatni raz jadłam prawdziwe jagodzianki. Uwielbiam je.

    P.S. Przepiękny blog! Zostaję na dłużej

    • Ja również nie pamiętałam, dlatego powstały te ze zdjęcia.

      P.s. Bardzo mi miło.

  • Wyglądają rewelacyjnie!

  • Sama jeszcze nie robiłam. Muszę koniecznie wypróbować:)