Idealna – Magda Stachula

W ubiegłym tygodniu, gdzieś w tym całym zamieszaniu dostałam od Męża małą niespodziankę w postaci książki Magdy Stachula „Idealna” i płyty Cohena, którego obydwoje uwielbiamy. Gdy tylko przeczytałam opis książki – zastanowiłam się, czy J. go także przeczytał…

Idealna Magda Stachula

… w książce pojawiał się temat niepłodności. Nie ukrywam, że temat jest dla mnie dość delikatny, i choć na swój sposób radzę sobie z nim na co dzień, to nie oznacza z drugiej strony, że mam zamiar szarpać się z samą sobą czytając książkę z taką tematyką w tle. Oczywiście wyszło szydło z worka, że nie będąc świadoma tego, że J. chce mi sprawić małą niespodziankę, chodziłam w te i we wte co chwilę zaglądając do sypialni, że w ostateczności, w małym pośpiechu kupił właśnie „Idealną”.

IDEALNA

Nie ukrywam, że do książki podchodziłam z dość sporym dystansem – obawiając się podejmowanej tematyki oraz moich emocji podczas czytania. W zupełności rozumiałam rozgoryczenie głównej bohaterki, i wiedziałam jakie skutki w zachowaniu może nieść ze sobą niepłodność. Jednak nie sądziłam, że problem ten, aż w taki sposób wpłynie na zachowanie Anity. Niestety na skutek zmian w zachowaniu głównej bohaterki, cierpi jej małżeństwo. Dodatkowo Anita uzależniona jest od obserwowania ludzi przez kamerki internetowe w różnych miastach. Jak się okazuje, ktoś wywiera istotny wpływ na zachowanie głównej bohaterki. Ktoś, komu bardzo ufa. Anitę zaczyna wszystko przerażać, kiedy w swojej szafie znajduje nie swoje sukienki, a w torebce nie swoją pomadkę. Jak się okazuje nic nie jest tylko białe, albo czarne.  

„Z przeszłością jest jak z pogodą – wszyscy o niej mówią, ale nikt nie ma na nią wpływu.”

„Idealna” M. Stachula, jest kolejną książką, która pokazuje jak wszystkie wydarzenia z naszego życia wywierają wpływ przede wszystkim na nasze zachowanie oraz jak kształtują nas różnego rodzaju doświadczenia. Książka okazuje się świetnym thrillerem psychologicznym, który czyta się jednym tchem. Obecnie sięgnęłam po drugą książkę autorki – „Trzecia”, która już jakiś czas temu znalazła się na moim czytniku.

A Ty przeczytałaś ostatnio coś ciekawego?