Co zrobić, gdy wypadają włosy? Wizyta u trychologa

Od kilku miesięcy staram się rozwiązać problem z coraz bardziej wypadającymi włosami. Kiedyś cieszyłam się gęstymi, kręconymi włosami – a dziś jest ich o wiele mniej. Wszystko zaczęło się od niedoczynności tarczycy, to wtedy po raz pierwszy zauważyłam, że bardziej zaczęły mi wypadać włosy.

Na początku moich problemów z nadmiernym wypadaniem włosów zaczęłam konsultować się z endokrynologiem. W efekcie zaczęłam przyjmować tabletki (Silica) i używać szamponu do wypadających włosów marki Vichy – Dercos. Efekty nie były spektakularne, ale na jakiś czas proces wypadania włosów złagodniał. 
 
Po konsultacjach endokrynologicznych zasięgnęłam porady u ginekologa ze specjalizacją endokrynologiczną. W końcu PCOS także wpływa na włosy i ich skłonność do wypadania. Zaczęłam przyjmować kolejne tabletki (Priorin Extra) oraz używać kolejnego szamponu do włosów wypadających – Klorane. Wtedy również zauważyłam jakiś efekt, ale oczywiście na krótko.
 

WIZYTA U TRYCHOLOGA

Jednak od kilku miesięcy mam problem ze wzmożonym wypadaniem włosów. Ponownie do używania szamponu Klorane i zaczęłam przyjmować biotynę. Dodatkowo umówiłam się do trychologa, aby przyjrzał się dokładnie moim włosom i doradził mi, co takiego muszę zrobić, aby powstrzymać ich wypadanie. Do tej pory pomagało mi częste podcinanie – dzięki temu miałam wrażenie, że włosy są nie tylko grubsze, ale jest ich także więcej. Niestety w chwili obecnej regularne podcinanie nie daje mi już tego wrażenia. Za swoją wizytę, która trwała prawie półtora godziny zapłaciłam 50 złotych. Jak dla mnie jest to bardzo przystępna cena. Swoją drogą szukając namiarów na trychologa natknęłam się także na informację, że można umówić się na darmową wizytę w ramach programu „Zdrowe włosy”

JAK WYGLĄDA WIZYTA U TRYCHOLOGA?

W zasadzie mogłabym podzielić ją na trzy części. Pierwszą, gdzie opowiedziałam o moich krokach związanych z  poradzeniem sobie z wypadającymi włosami. Drugą, gdzie udzieliłam odpowiedzi na pytania związanymi z chorobami przewlekłymi i stylem życia. Swoją drogą to na wypadanie włosów wpływa także stres. Natomiast trzecia część – to badanie.

W moim przypadku stwierdzono, że jest sporo mieszków włosowych, które są po prostu puste. Problem z wypadającymi włosami mam przede wszystkim w przedniej części głowy. Z tyłu głowy miałam nawet po 4-5 włosów z jednego mieszka włosowego. Kuracje, które zostały mi zaproponowane to przede wszystkim peeling skóry głowy. Potem zaproponowano mi jedną z dwóch czynności: albo kolejna próba przyjmowania suplementów takich jak m.in biotyna, selen, cynk, itd. albo mezoterapia. Na początku miałam wątpliwości co wybrać, ale raczej skłaniam się bardziej ku mezoterapii.

JAK ZAPOBIEGAĆ WYPADANIU WŁOSÓW?

Największym jednak plusem wizyty u trychologa było dla mnie to, że dowiedziałam się co robić, a czego unikać, aby nie przyczyniać się jeszcze bardziej do wypadania włosów

➤ W miarę możliwości należy myć włosy rano i suszyć na przemian ciepłym oraz zimnym powietrzem. Zimne powietrze powoduje, że skóra głowy się trochę uspokaja i nie produkuje tyle sebum. A jeżeli sytuacja zmusza nas do tego, żeby umyć włosy wieczorem to należy unikać związywania mokrych włosów oraz kładzenia się spać z wilgotnymi włosami

➤ Do mycia włosów należy używać ciepłej wody, która otwiera łuski włosów. Dzięki temu różnego rodzaju maski i odżywki lepiej się wchłaniają. Natomiast podczas spłukiwania warto używać letniej wody w celu zamknięcia łusek.

➤Warto używać kilku szamponów na przemian, aby włosy nie przyzwyczaiły się do jednego produktu. Obecnie sama używam trzech szamponów.

➤Tak samo jak o nawilżaniu włosów należy pamiętać także o oczyszczaniu skóry głowy, dlatego raz na kilka dni dobrze jest użyć dobrego, oczyszczającego szamponu. 

➤ Dobrze jest pamiętać także o peelingu skóry głowy, który dokładnie oczyszcza  skórę i pobudza włosy do wzrostu. O tym zabiegu usłyszałam właśnie po raz pierwszy w gabinecie trychologa, i teraz tak sobie myślę, że skoro robię peelingi reszty ciała, to dlaczego nigdy nie pomyślałam o skórze głowy?

I to byłoby w zasadzie na tyle. Wierzę w to, iż te wszystkie zabiegi, które zdecyduję się w najbliższym czasie przyniosą odpowiedni efekt.



  • Bardzo przydatny wpis!
    Ja jestem trochę zafiksowana na punkcie włosów i mam zadatki na włosomaniaczkę ;), stąd też teksty o pielęgnacji włosów na moim blogu, które pojawiają się od czasu do czasu. Sama przechodziłam stres związany z wypadaniem włosów. Pomogły ziołowe wcierki (z kozieradki, pokrzywy i skrzypu), maseczka z żelu z siemienia lnianego, peeling z dodatkiem brązowego cukru i olejowanie (choć tu olej sprawdził się raczej jako nawilżacz po ziołowej kuracji, która niestety wysusza kosmyki).
    Bardzo zainteresowałaś mnie tą wizytą u trychologa, muszę koniecznie sprawdzić, czy jest możliwość zapisania się na takie spotkanie w Olsztynie. 🙂
    Życzę Ci powodzenia i wytrwałości! 🙂

    • Ola – za każdym razem, gdy patrzę na jakiekolwiek Twoje zdjęcie to podziwiam Twoje włosy. Są przede wszystkim gęste i to widać gołym okiem. Swoją drogą odkąd zaczęły mi wypadać włosy, to bardzo często zwracam uwagę na to, jakie kosmetyki wybieram do ich pielęgnacji.

    • Dziękuję! ♥ Choć muszę Ci się przyznać, że znowu zaczęłam gubić włosy. 🙁 I to tak bardzo… Dlatego od kilku dni ponownie sięgnęłam po ziołowe wcierki, siemię lniane i inne specyfiki. To chyba ta zima tak się ze mną żegna.

    • U mnie chyba podobnie – jestem po dwóch zabiegach mezoterapii, i jak na razie mam wrażenie, że włosy mi lecą tak, że końca nie widać – ale uzbrajam się w cierpliwość. A próbowałaś naparu z kozieradki?

  • Bardzo ciekawy wpis! Pozdrawiam najserdeczniej:)

  • Fajnie, że o tym napisałaś. Muszę popatrzeć czy u mnie jest możliwość umówienia się z takim specjalistą. Włosy wypadają mi nadal choć na szczęście nie tak mocno jak kiedyś. Wszystko zaczęło się od problemów z tarczycą z 8 lat temu…przez ten czas chyba z połowę włosów straciłam.
    Fajne wskazówki na koniec. Ja od ponad roku myję włosy (z małymi wyjątkami) rano. Może to też pomogło częściowo na problemy z wypadaniem.

    • U mnie problem z wypadaniem włosów pojawił się z momencie kiedy zaczęłam przyjmować hormony. Gdy oglądam stare zdjęcia, zwłaszcza te, gdzie miałam piękną burzę loków to dochodzę do wniosku, że co najmniej połowa mi ubyła. W czwartek zaczynam mezoterapię – zobaczę co z tego wyjdzie, mam nadzieję, że będą fajne efekty.

  • Fajny post i przydatne treści ☺ zamierzam przetestować metody, które opisujesz (nie miałam pojęcia o peelingu skóry głowy). Lubię zasypiać z mokrą głową, jednak od dziś będę eliminować takie zachowania 😉😊

    • Marysiu też nie miałam bladego pojęcia o takim zabiegu. W miarę regularnie robię peeling twarzy, czy całego ciała, ale o skórze głowy jakoś nigdy nie pomyślałam.

      Przedwczoraj byłam na tym zabiegu u fryzjera, i muszę przyznać, że włosy ładnie odbijają się od nasady i przestały się tak przetłuszczać.

  • Powiem tak – byłam u trychologa i niczego nowego to nie wniosło w moje ówczesne życie czy pielęgnację włosów. W historii swoich zaburzeń hormonalnych próbowałam już chyba wszystkiego – suplementów, odżywek,maseczek, wcierek, aptecznych specyfików, mezoterapii igłowej i bezigłowej, naświetlania lampami LED…Wszystko przynosiło tylko bardzo chwilowy i ulotny efekt – a moje problemy hormonalne wyciszyła dopiero (konieczna)radykalna operacja usunięcia jajników. Także uważam, że to kwestia bardzo indywidualna – a na niektóre dolegliwości żadne porady i kosmetyki nie są w stanie pomóc, niestety…Teraz włosy wypadają mi wprawdzie w zdecydowanie mniejszych ilościach ale i tak testuję różne nowinki i zabiegi regenerujące (ostatnio dobrze podziałał na nie zabieg Silaplex – dwa etapy przeprowadzane u fryzjera, a trzeci możesz sobie powtarzać w domu, po każdym myciu). Powodzenia ! :*

    • Silaplex obił mi się już o uszy, ale nigdy nie próbowałam. Póki co próbuję mezoterapii – zobaczę jakie będą efekty.

  • Ja zawsze przy suszeniu włosów znajduję ich potem mnóstwo na podłodze, ale też ciągle mam ich mnóstwo na głowie 😉

    • Naturalne jest to, że włosy wypadają – gorzej jeżeli w nadmiarze i jest problem z ich odrastaniem 🙂

  • Od kilku miesięcy również mam problem z nadmiernym wypadaniem włosów. Chwilowo myślałam, że jest to efekt uboczny mojego leku na trądzik (Axotret) jednak kurację zakończyłam 3 miesiące temu, a włosy dalej się sypią. 🙁
    Koniecznie wypróbuję Twoich metod 😉

    • A może nadmiar stresu się przyczynił do intensywniejszego wypadania włosów ?