Porozmawiajmy przy kawie #1


Napijesz się dzisiaj ze mną popołudniowej kawy? 
Chcę Ci opowiedzieć o tym, co u mnie słychać.

Nawet nie zdajesz sobie sprawy z tego, jak bardzo cieszę się z tego powodu, że mamy piątek. Swoją drogą, to już chyba dawno nie cieszyłam się na nadchodzący weekend jak dziś. Ten tydzień przepełniony był po brzegi sprawami do załatwienia, rehabilitacją i zbliżającymi się terminami. Do tego pojawiła się pewna, ciekawa propozycja współpracy, z której się cieszę. Jednak nic nie zmieni tego, że w tym tygodniu jestem po prostu w jednym, wielkim niedoczasie.

W ubiegłym tygodniu wspomniałam pod którymś zdjęciem na Instagramie, że jadę na kontrolę do ortopedy. I jakby nie było – może nie jest do końca tak, jak być powinno, ale jest lepiej. I nawet nie zdajesz sobie sprawy jak bardzo się z tego cieszę. Wzmocniłam już mięsień czworogłowy na tyle, że normalnie wchodzę po schodach… chyba, że to dość długie schody, to wtedy dostawiam nogę do nogi. Nadal nie mogę kucać i klękać, robić tego, co bym chciała: na przykład… wybrać się na wycieczkę rowerową lub w pełni oddać porządkom w małym, przydomowym ogródku, ale cieszę się z tego, że jest po prostu lepiej.

Nie mam żadnych większych planów na weekend. Pewnie tak samo jak Ty, mam do zrobienia parę rzeczy, które najzwyczajniej w świecie muszę zrobić: ogarnąć trochę mieszkanie i zmniejszyć (chociaż częściowo) ilość rzeczy do prasowania. Może pojadę na targi ogrodnicze i kupię jakieś kwiaty na balkon, ale oczywiście wszystko zależy od tego czy w niedzielę moja noga będzie miała swój lepszy czy gorszy dzień,. Swoją drogą, to dobrze się domyślasz, od kilku miesięcy rytm mojego życia wyznacza moja noga.

A co u Ciebie słychać?
Masz jakieś konkretne plany na weekend?

P.s. Jeżeli lubisz czytać książki zapraszam Cię na Międzyblogową Wyprzedaż Garażową



  • a napiję.. choć wolę herbatę 🙂
    Ja też się cieszę, że dziś piątek. Zaraz wracam do domu – z pracy – a weekend zapowiada się cudownie. Rodzinnie. tak, jak lubię najbardziej 🙂

    • Ogólnie też wolę herbatę, a po kawę sięgam bardzo często zazwyczaj wtedy, kiedy łapie mnie już totalne zmęczenie i potrzebuję zastrzyku energii. Też lubię rodzinne weekendy, takie są najlepsze!

  • Także cieszymy się że już Piątek ! 🙂 Życzymy miłego weekendu. Pozdrawiamy i zapraszamy do siebie ^^

  • chętnie 🙂
    my siedzimy pod drzewem migdałowym w parku…zjedliśmy frytki…a w weekend stawiamy na spontaniczność;)
    pozdrawiamy

  • Z przyjemnością skuszę się na małą kawkę 🙂
    U mnie podobnie jak u Ciebie – niesamowicie cieszę się, że już weekend. Planów specjalnych nie mam. Ot takie zwyczajne domowe dni. Takich potrzebuję.

    Dobrze, że z nogą jest już lepiej. Oby tak dalej.

    • Czyli można powiedzieć, że podobnie jak u mnie 🙂
      Ja wczorajszy wieczór czytałam Mroza – przeczytałam połowę książki…

  • Chętnie:) Ja też cieszę się bardzo na weekend. Na zwolnienie, na chwile dla siebie… Dziś upiekłam ciasto z owocami i maślaną kruszonką… To będzie piękny weekend:) Tego i życzę Tobie:)

    • Ja dzisiaj będę robić pudding z nasion chia 🙂
      Wczoraj po raz pierwszy upiekłam żytnie bułeczki, więc są idealne na weekend.

  • Kawy nie pijam, ale podelektuję się zapachem, jeśli pozwolisz.
    Mnie dopadło choróbsko, ale mimo to nie poddaję się i korzystam z wolnych chwil z Chłopakami, że weekend zaczął się dla nas wczoraj. Czasem fajnie popracować w sobotę, żeby tydzień później mi 3 dni wolnego. Wiatr uniemożliwia korzystanie z atrakcji podwórkowych, więc szukamy innych, w budynkach. Dziś i jutro targi książki, a w niedzielę świętujemy imieniny.
    Dobrego czasu

    • W takim bądź razie życzę dużo zdrowia! 🙂
      Na targach książki nigdy nie byłam, ale może w niedzielę wybiorę się na ogrodnicze i kupię jakieś kwiaty na balkon…

  • To ja się wpraszam na sobotnią kawę:-) U mnie też niedoczas i nadrabianie snu, a zapowiada się, że następne miesiące będą dokładnie tak wyglądały, więc tym tym bardziej cieszę się z każdego rodzinnego poranka i popołudnia. Nawet z wizją sterty prasowania (tak, u mnie też!):-)

    Zdrowia Ci życzę!

    • Myślę, że czasami to prasowanie to zmora większości. Życzę Ci jak najwuęcej takich dni z rodzinką.

  • Dosiadam się do kawki i zdrowia życzę:-)
    Pozdawiam!!

  • Ja mam za sobą bardzo intensywny dzień spacerowo-rowerowy, a teraz jestem w trakcie bardzo intensywnej nocy nadrabiania zaległości blogowych 🙂 Życzę udanej, słonecznej niedzieli, która właśnie godzinę temu się zaczęła 😉

    • Oj zaległości blogowe to mam i ja 🙂 Mam nadzieję, że szybko uda mi się je nadrobić.
      Pozdrawiam!

  • Fajna taka bezpośrednia forma pisania 😉 Z chęcią bym się napiła kawki w realu z Tobą 🙂
    U mnie weekend spokojnie, z ukochanym. Tam spacer, tam piwko. 😉 Życzę szybkiego powrotu do zdrowia z tą nogą…